CZARNY KOT
kot001.interia.pl
O mnie
Kot001
46
,
warszawa
Słówko o mnie
Najbardziej na świecie nie lubię chamstwa. Wszystko inne jakoś ujdzie.
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
10926
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
361
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
11
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
581
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
6755
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Notki
12 maj 2012
 Badania w normie!
09 maj 2012
To dziwny kot. Najpierw umiera, chudnie i wygląda jak kuracjusz z Oświęcimia. Potem otrząsa się, dostaje wilczego apetytu, na wyjeździe (przypominam 17 lat w domu, nigdy nie wychodziła, chyba że do veta) zachowuje się jak stary globtroter. Chodzi na smyczy jak pies, je jak wilk, wygląda jak młody kociak. Siedem zyć jak nic.   
29 kwiecień 2012
Jesteśmy na Mazurach. Z kotem. Zadziwiająco dobrze zniosła podróz. Nie mogłam jej zostawić w domu. Trzeba dawać leki, karmić po troszeczku kilka razy dziennie. Jednym słowem opieka całodzienna, delikatność i miłość. Tyle mogę i to co mogę dla niej robię. Kot zaaklimatyzował się w nowym miejscu nadzwyczaj dobrze. Oby tak dalej. 
23 kwiecień 2012
 Właśnie wróciliśmy od kardiologa. Kot miał pełen wypas. EKG, USG serca, RTG klatki piersiowej, ciśnienie. Wiemy, ze jest przerost mięśnia serca, trochę nadciśnienia i niestety prawdopodobnie przebyła udar. Ma leniwą źrenicę w oczku prawym, prawdopodobnie gorzej widzi na to oczko, albo wcale nie widzi. Będzie trochę modyfikacji w leczeniu. Nadal leczymy nadczynność tarczycy i wątrobę. Jesteśmy umiarkowanymi optymistami.  
22 kwiecień 2012
 Widzę światełko w tunelu. Jest jakby lepiej. Cztery spodki stoją. Sucha karma weterynaryjna, mokra karma weterynaryjna, pieczona polędwiczka wołowa (surowego nigdy nie jadła) i pieczona cielęcina. Kot omija dużym łukiem. Jedyne co je (odrobinkę) to plasterki wędliny z indyka. Nie jest to najlepszy wybór u kota z ciężką chorobą wątroby, ale co zrobić. Karmienie na siłę to złe rozwiązanie. Pije sama. Dużo. 
21 kwiecień 2012
Po badaniach okazało się, że Czarna na nadczynność tarczycy i bardzo złe wyniki wątrobowe. Razem z naszym vet-em uznaliśmy, że należy podać metizol. Przejrzałam jej poprzednie badania. Zawsze leukopenia, w większości podwyzszone transaminazy. Takich jak teraz jeszcze nie miała(1500 przy normie kociej 100). Gigantyczna cholestaza. Może to jakaś autoimmunologia? Zwierzaki chorują jak ludzie, na te same choroby. Podałam jej dodatkowo sterydy. Wczoraj było tragicznie. Lezała, nie jadła, nie piła, uciekała w ciemne miejsce. Praktycznie cały dzień bytowała w łazience za umywalką. I te nieprzytomne oczy...Dzisiaj jakby lepiej. Dwie dawki metizolu i dwie dawki medrolu chyba zrobiły swoje. Oby. Jeszcze żeby apetyt wrócił...
19 kwiecień 2012
 Czarna futrzasta jest bardzo chora. Tak bym chciała, żeby wyzdrowiała i była jeszcze z nami. Tak bardzo bym chciała. Kicia ma 17 lat. Młody się z nią wychował. Rośli razem. Jest ważną cząstką naszej rodziny. Smutno mi i bardzo źle. Jestem bezradna wobec praw natury.
04 marzec 2012
    Mój piękny bojownik. Niestety zdjęcie nie oddaje kolorów. W rzeczywistości jest granatowy.


   Czarna.


03 marzec 2012
    Starszy kot jakoś nie może dojść do siebie. Zdrowieje i zdrowieje, ale jakoś bardzo wolno. Młody nadal obficie krwawi  trafiony strzałą Amora. Kicia jak zwykle, czyli bez zmian. I dobrze.
   Byliśmy u Rodziców. Nie pojmuję, że Tata ma już 70 lat. Nie przyjmuję tego do wiadomości. Gdzieś w głębi duszy zawsze będę myślała o Rodzicach, jako o 35-latkach. Tak jakbym zatrzymała się gdzieś w czasie. A przecież sama jestem już dużo starsza niż moje wyobrażenie o własnych Rodzicach. Jakiś paradoks.  Kotka ursynowska ofukała mnie okrutnie, ale to nic nowego.
   Leżę teraz najedzona po uszy. Znowu zarwę noc, jutro będę spała do południa i weekend z głowy.
   Znowu tragedia, tym razem kolejowa.
26 luty 2012
Jakaś słaba jestem. Przeleżałam całe popołudnie piątkowe. Pewnie dlatego nie mogłam spać do czwartej nad ranem. Obudziłam się o jedenastej i sobota zrobiła się strasznie krótka. Nie lubię tak. Zanim się ogarnęłam ze sobą i domem za oknem było już ciemno. Pół weekendu w plecy. Jeszcze wczoraj myślałam o giełdzie minerałów. Tam trzeba iść rano, kiedy jest jeszcze względny spokój. Popołudniowe tłumy ludzi mnie zniechęcają.    

Zobacz serwisy INTERIA.PL